Zdrowo jem, więcej wiem – etap jesienny zakończony!

W bieżącym roku szkolnym uczniowie z klasy IC przystąpili do realizacji projektu Fundacji Banku Ochrony Środowiska ,,Zdrowo wiem, więcej wiem.” Projekt przewiduje przeprowadzenie działań w zakresie poszerzania wiedzy z zakresu zdrowego żywienia. W etapie jesiennym do wykonania były następujące zagadnienia:

  1. Warzywa i owoce na co dzień i od święta!

  2. Woda na zdrowie!

  3. Plakat promujący przedstawienie „Na straganie”

  4. KONKURS: Reklama wody.

  5. FORUM ZDROWIA: Eliksir życia.

  6. PROMOCJA zdobytej wiedzy i podjętych działań.

Realizacja zadania ,,Warzywa i owoce na co dzień i od święta!” odbywała się w klasie IC w kilku etapach. Zanim przystąpiliśmy do wykonywania poszczególnych zadań, dzieci opowiedziały, co już wiedzą na temat potrzeby umieszczenia w diecie warzyw i owoców. Wiedza dzieci na ten temat była już spora, dlatego realizacja tego zadania była poniekąd łatwa, ale też i trudna. Trudnością było tak umiejętne przekazanie dzieciom wiedzy, by ją pogłębiły, zrozumiały, przekazały najbliższym,
a co najważniejsze – wprowadziły w życie codzienne.

Zajęcia rozpoczęliśmy od prezentacji przyniesionych przez dzieci do klasy warzyw i owoców. Każde dziecko opowiadało o swoim roślinkach, podawało ich nazwy, mówiło, czy lubi jej jeść i dlaczego. By pogłębić wiedzę z tego zakresu dzieci dzieliły przyniesione owoce i warzywa ze względu na kolor, kształt, wielkość czy smak.

Kolejnym etapem poznawania wartości warzyw i owoców w życiu człowieka było ich poznawanie za pomocą zmysłu dotyku i smaku. Dzieci dotykały rośliny umieszczonej w zaczarowanym pudełku z zamkniętymi oczami i próbowały po strukturze, wielkości czy kształcie rozpoznać i nazwać dane warzywo lub owoc. Taka zabawa podobała się chyba dzieciom najbardziej. Każde chciało dotknąć i odgadnąć – i trzeba przyznać, że pomyłek było naprawdę niewiele! Chyba tylko pietruszka i marchewka pomyliły się małym odkrywcom – czemu nikt się nie dziwił, gdyż w zaczarowanym pudełku nie było widać ich koloru.

W kolejnej części tego zadania przyszła kolej na smakowanie przyniesionych warzyw i owoców. Wspólnie więc kroiliśmy, cięliśmy, obieraliśmy i próbowaliśmy. Z moich obserwacji wynika, że zdecydowanymi faworytami były owoce – dzieci jakoś trudniej sięgały po surowe warzywa, choć dość szybko zniknęła marchewka i ogórek. Żeby pokazać dzieciom, że warzywa i owoce są smaczne nie tylko na surowo omówiliśmy sobie sposoby ich przetwarzania i przechowywania. W klasie pojawiły się więc słoiki z zamkniętymi w ich wnętrzu pysznościami ( zazwyczaj zrobionymi w domu przez zapobiegliwe babcie). Były więc kiszone czy marynowane ogórki, dżemy, konfitury, kompoty, soki, owoce w syropie, buraki, papryka i wiele, wiele innych.

Dzieci próbowały, smakowały, poznawały i doświadczały innych niż w stanie surowym smaków. Największym zainteresowaniem cieszyły się słoneczne brzoskwinie umieszczone w słodkim syropie – zniknęły w oka mgnieniu! Dzieci zajadały się też kiszonymi ogórkami, dżemem truskawkowym czy jagodami. Do brzuszka uczniów trafiła tez marynowana papryka czy sałatka z buraków ćwikłowych.

By zrealizować zadanie na zapisanie przepisu na ulubioną zdrową potrawę z warzyw lub owoców, dzieci wzięły się za twórcze działanie. Ponieważ pierwszaki nie potrafią jeszcze pisać, to z przyniesionych produktów powstawały w realu przepyszne dania. Były surówki, sałatki, kanapki, koktajle, desery. A ile radości było podczas jedzenia własnoręcznie wykonanych dań!

,,Woda na zdrowie” to kolejna lekcja z jesiennego panelu programu. Jako wprowadzenie do jej tematu posłużyła mi zabawa ruchowa ,,powódź” – prosta i nieskomplikowana gra, która dzieciom w naturalny sposób kojarzy się z wodą. Po zabawie nastąpiła burza mózgów dotycząca innych skojarzeń dzieci z wodą. Odpowiedzi były bardzo różne – od tych najprostszych, że woda to życie, woda to zdrowie, wody potrzebują zwierzęta, rośliny oraz ludzie do tych bardziej zaawansowanych, np. że woda rozrzedza krew, , że tworzy w przyrodzie zamknięty obieg, czy też, że woda to także lodowce, lądolody czy najzwyklejsza kra na rzece. Okazało się – zresztą jak i w poprzednim zadaniu – że dzieciaki już sporo na temat wody wiedzą. By sprawdzić, ile wody jest w różnych organizmach wyciskaliśmy soki z przyniesionych warzyw i owoców. Dzieci z zaciekawieniem obserwowały, że nawet ziemniak, który wydaje się twardy i zbity,
ma w sobie tyle soku!
Przy okazji badania zawartości wody w warzywach i owocach, dzieci doszły do wniosku, że w organizmie człowieka też musi znajdować się woda.
Korzystając z przygotowanych konturów ludzi: niemowlaka, osoby dorosłej oraz osoby starszej, dzieci próbowały według swojego uznania zamalować tę część pustej sylwetki, która ich zadaniem wypełniona jest wodą. I tu moje zaskoczenie – większość dzieci wiedziała lub intuicyjnie wyczuła, że tej wody w organizmie człowieka jest bardzo dużo. Kiedy dzieci porównały swoje zakolorowane sylwetki do pokazanych wzorów, to nie było tam zbyt wielkich różnic.

Wszystkie realizowane treści wzbudzały w dzieciom wiele emocji i wywoływały twórczą ciekawość. Z niecierpliwością czekają więc na kolejny etap programu.

Sylwia Głąb