Z tych kontaktów młodych gorzowian, Włochów, Turków i Hiszpanów wyrosną ładne kwiatki

„Let me bloom, let me shine”, czyli „Pozwólcie mi rozkwitnąć, pozwólcie mi zabłysnąć”.
Taki projekt w ramach Erasmus Plus przez najbliższe dwa lata będą realizować uczniowie naszej Szkoły Podstawowej nr 10. Ich europejscy partnerzy właśnie odwiedzili Gorzów.
To już nie pierwszy projekt napisany i prowadzony przez nauczycieli „dziesiątki”, szkoły na gorzowskim Zawarciu. Od 2000 r. uzbierała się już tam niezła, międzynarodowa historia. Dwustronna współpraca ze szkołą w Niemczech, kilkuletnie projekty w ramach Socrates Comenius i Comenius.
Starania o akceptację Komisji Europejskiej projektu „Let me bloom, let me shine”, przygotowanego dla szkół integracyjnych w ramach Erasmus Plus, trwały dwa lata. W końcu się udało i właśnie rozpoczęła się jego realizacja. Warto dodać, że Szkoła Podstawowa nr 10 jest jego koordynatorem. Partnerami są dwie szkoły z Turcji, z pięknej nadmorskiej miejscowości Izmir, szkoła z Włoch z Alatrii koło Rzymu oraz szkoła z hiszpańskiego kurortu Malaga. Uczestnicy komunikują się w języku angielskim. Uczniowie i ich opiekunowie założyli i prowadzą szkolne ogrody, będą rozwijać się w tej dziedzinie. To ma być pretekst do kształtowania postaw prospołecznych i nawiązania przyjaźni, walczenia ze stereotypami.
Pierwsze spotkanie wszystkich uczestników projektu odbyło się niedawno w Gorzowie. Zagraniczni uczniowie zamieszkali w domach swoich polskich rówieśników, uczniów SP 10.
Zmieniały się nazwy, zasady programu, ale korzyści pozostają niezmienne – powiedziała na powitanie Beata Szmit, dyrektor szkoły. – Nawiązanie kontaktów, wymiana doświadczeń, najnowszych metod nauczania, ale także poznanie języka, kultury i obyczajów innych państw, również interesujących ludzi.
Gospodarze pokazali warzywa i owoce uprawiane w Polsce, ich walory zdrowotne. Kółko teatralne przygotowało przedstawienie w języku angielskim „Marty Marsjanek” o wadze zdrowego odżywiania.
W szkole odbywały się również warsztaty, gdzie nasi uczniowie razem z zagranicznymi gośćmi ozdabiali ekologiczne torby z motywami kwiatów, warzyw i owoców, a także tworzyli kwiaty metodą origami. Nauczyciele z innych krajów poznali metody pracy z dziećmi o specjalnych potrzebach edukacyjnych, z wykorzystaniem metody Dennisona (gimnastyka mózgu) oraz piłek Edubal. Ten dzień zakończył spacer po Gorzowie, gdzie goście zobaczyli najciekawsze miejsca i poznali również historię naszego miasta.
Uczestnicy projektu odwiedzili Ogród Dendrologiczny w Przelewicach, gdzie na 30 hektarach można podziwiać rośliny z całego świata. W czasie specjalnie przygotowanych zajęć obserwowali części roślin i owadów pod mikroskopem, poznawali ciekawostki o nich, dowiedzieli się o nowych odmianach owoców czy warzyw.
W Ośrodku Azyl w Mironicach uczniowie wzięli udział w warsztatach kulinarnych, gdzie najpierw przygotowali, a potem zjedli z apetytem tradycyjną polską sałatkę jarzynową. Dużą atrakcją okazało się ognisko i pieczenie kiełbasek oraz ziemniaków. Zagraniczni goście przyznali, że to była dla nich zupełna nowość.
W tym czasie w szkole zaczął powstawać efektowny mural poświęcony projektowi, który wszystkim będzie przypominał o fajnych chwilach spędzonych z nowymi przyjaciółmi z Hiszpanii, Włoch i Turcji.
Ostatnim punktem spotkania w Polsce był udział w poznańskich Międzynarodowych Targach Ogrodnictwa i Architektury Krajobrazu Gardenia 2019.
Kilka wspólnych dni, wypełnionych atrakcjami, zleciało jak jedna chwila.

– To dla naszych uczniów było pierwsze, europejskie doświadczenie – to słowa na koniec od zagranicznych gości, które można przeczytać w księdze pamiątkowej Szkoły Podstawowej nr 10. – Przekonaliśmy się, że Polacy są naprawdę gościnni, jesteśmy wzruszeni, że traktowali nasze dzieci jak swoje.
Nauczyciele i rodzice na każdym kroku udowadniali nam, że wierzą w przyjaźń i współpracę, które zacierają wszelkie granice. Nieważne, z jakiego jesteś kraju, jaki masz kolor skóry. Dzięki naszemu projektowi przekonaliśmy się, że wszędzie można spotkać dobrych ludzi, którzy zadają kłam stereotypom.
Smutno, że musimy wyjeżdżać, ale jednocześnie cieszymy się na następne spotkania i jeszcze wiele miesięcy fajnej współpracy. Widzimy, że już między waszymi a naszymi dzieciakami, także między nami, nawiązały się pierwsze, ciekawe znajomości i przyjaźnie. Jeśli to zostanie na dłużej, będzie zwyczajnie bezcenne. Niech ten polski sen trwa dalej, również w naszych krajach, w trakcie wizyt w naszych szkołach i domach. Do zobaczenia!

iki red. gazeta wyborcza

Oryginalny artykuł w GAZECIE WYBORCZEJ

Zdjęcia: Bartek Dowhan